Skoro zrobiłam sukienkę , pomyślałam ,że fajnie by było i buciki dorobić :). To zrobiłam , takie :
25 czerwca 2015
26 maja 2015
Podkładki.
Zrobione ,z pięknego, fioletowego kordonka nowosolskiego. Mam nadzieję , że będą cieszyły obecnych właścicieli. Do kpl dołożyłam jeszcze serwetkę ananasową, bez frędzli bo w domu w którym podkładki będą służyć, żyją również koty. Piękne koty, w ilości sztuk : dwie :)) .
Tak się prezentują w nowym domku :)
8 maja 2015
Sukienka
Zaczęłam sobie robić sukienkę, na Ważny Dzień. Idzie w sumie powoli, bo jeszcze trochę czasu mam...Planuję sobie zrobić długość normalną, znaczy za kolana odrobinę, i rękawy, ale tu jeszcze nie zdecydowałam , może będą 3/4? A może krótki? No nie wiem, zobaczy się w trakcie :)
Robię tę sukienkę z wiskozy, jest wdzięcznym materiałem, ładnie się układa i na manekinie i na mnie :))
Tak się prezentuje w pełnym słońcu :)
Tak się prezentuje w pomieszczeniach zamkniętych, i nie oddaje prawdziwego , cudnego koloru.
8 kwietnia 2015
Cieszyć się?
W sumie się bardzo cieszę , że przychodzą, nie boją się, ale.... No właśnie, mój żywopłot z wierzby! Już jest kilka wydeptanych przerw w ciągu krzaczków.
Czasem przychodzą ich więksi koledzy, z rogami, i o ile się dobrze doliczyłam poroże liczyło sobie cztery odnogi. Niestety tych większych jeszcze nie sfotografowałam, ale wszystko przede mną, pod warunkiem , że zdążę po aparat przybiec.
Czasem przychodzą ich więksi koledzy, z rogami, i o ile się dobrze doliczyłam poroże liczyło sobie cztery odnogi. Niestety tych większych jeszcze nie sfotografowałam, ale wszystko przede mną, pod warunkiem , że zdążę po aparat przybiec.
Świątecznie 2015
W tym roku zamiast karczochów takie zawieszki lub podkładki, jak kto woli.
Natomiast aura....taaa, na pewno nie na TE święta, ale i tak fajnie było, bo słońce choć na troszkę się pokazało.
Natomiast aura....taaa, na pewno nie na TE święta, ale i tak fajnie było, bo słońce choć na troszkę się pokazało.
3 marca 2015
Serwetka z promienistym wzorem .
PS : za to się ładnie zblokowała :))) prościutko jak trzeba :)))
Torebka
Chciałam obdarować , lubianą bardzo przeze mnie osobę czymś innym, czymś czego nie znajdzie w sklepie na wystawie. Długo myślałam i wymyśliłam torebkę...No tak, wymyślić a zrobić to jednak nie to samo, i zaczęły się schodki,..Niby takie proste, pewnie że proste, pod warunkiem że się potrafi, że się wie.
Ja nie wiedziałam, i zaczęłam robić tę torebkę niejako od drugiej strony, że tak to ujmę.Zanim doszłam do myśli że coś nie tak , to już trochę było zrobione, wychodziło mi, ale jakoś tak ...trudno mi było. Jak już zrobiłam i popatrzałam na to , to od razu wiedziałam co tu zrobiłam nie tak,ale nie prułam, bo wychodziło całkiem zgrabnie :).
O, takie :
Drugie ujęcie :
Środek został wykonany z siatki budowlanej. Takiej jakiej używa się do ocieplania budynków :). Siatka na tyle sztywna , że trzymała fason i na tyle elastyczna że dobrze się z nią pracowało. Całość obszyłam kontrastowym materiałem, zapięcie torebki jest magnetyczne. Uszy to połączenie drewna ze skórą.
Subskrybuj:
Posty (Atom)










